Przyszłość miast wymaga od nas nie tylko inwestycji, lecz także odwagi

Rozpoczęła się Międzynarodowa Konferencja Innowacyjne ECO-MIASTO 2018. Pierwszy dzień obfitował w wydarzenia związane nie tylko z przyswajaniem i prezentacją najnowszej wiedzy o zrównoważonym rozwoju miasta, ale również z nagradzaniem prymusów w różnych dziedzinach ekogospodarki miejskiej. Wśród nich znajdziemy silną reprezentację… dzieci.

Organizatorami konferencji są Ambasada Francji w Polsce, Centrum UNEP/GRID-Warszawa oraz Miasto Stołeczne Warszawa. Konferencja dofinansowana jest ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Zrównoważona gospodarka i zrównoważona polityka miejska są dziedzinami, które dzisiaj nadają ton kierunkom rozwoju miast, a stosowanie się do zaleceń narzucających współpracę z mieszkańcami i koegzystencję z naturą to dziś konieczność, a nie moda. Rozwój ekonomiczny miast i wzrost liczby mieszkańców, połączony z rozwojem technologii i rozlewaniem się przestrzeni zurbanizowanych wręcz narzuca korzystanie ze zrównoważonych polityk publicznych.

Każde miasto staje się mikroświatem

Zaproszeni prelegenci i goście, mówiąc o kompleksowości problemów dotyczących dzisiejszych dylematów rozwoju miast, wspominali o tym, że każdy ruch pociąga za sobą reakcje na wielu obszarach. Otwierający wydarzenie Ambasador Francji w Polsce Pierre Lévy zauważył, że każdy dylemat rozwojowy miasta jest równocześnie problemem społecznym, ekonomicznym, edukacyjnym i prawnym, a miasta z całego świata stają przed podobnymi wyzwaniami. Jednocześnie coraz większy wpływ na wygląd i funkcjonalność miasta ma to, czego chcą mieszkańcy.

Zbigniew Kamieński z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przypominał, że wszyscy mieszkający w miastach chcą poprawy jakości powietrza, co narzuca zmianę nawyków dotyczących transportu: szersze chodniki, węższe jezdnie, więcej zielonej infrastruktury i niebieskiej oraz koniec niekontrolowanego rozlewania się miasta. Wymaga to wsparcia finansowego, a władze miast, by sprostać tym zadaniom, muszą dywersyfikować źródła finansowania tych działań, łącząc środki własne, subwencje z budżetu centralnego i funduszy celowych, fundusze UE, partnerstwo publiczno-prywatnego, czy różne formy partycypacji obywatelskiej.

Rewolucja w planowaniu

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek przekonywał, że wciąż bardzo istotne dzisiaj kwestie związane z gospodarką wodną, kanalizacją, transportem i efektywnością energetyczną łączą się z udziałem obywateli w planowaniu rozwoju czy coraz większym wpływem na bieżące zmiany, ogromnym wzrostem znaczenia zielonej i błękitnej infrastruktury, a stawienie czoła problemom wymaga odwagi. To widać po rewolucyjnym podejściu do samego planowania: tworzone zespoły planistyczne są multidyscyplinarne, a duża cześć ich pracy to kontakty i konsultacje z różnymi ciałami i ekspertami z innych zespołów, miast oraz mieszkańcami. Zmieniło się również podejście do ekonomii: miasto z jednej strony zagospodarowuje obszary, które miały jedną funkcję, np. portową, czy przemysłową, w bardziej kompleksowe, wielofunkcyjne tereny, z drugiej rodzi się trend urban economy, uwzględniający więcej czynników niż stopień realizacji budżetu miast, łącząc tak odległe wątki, jak edukacja i przestępczość.

Władza w rękach mieszkańców

Globalne trendy w zarządzaniu miastem są obecne w polskich ośrodkach miejskich, nie tylko tych największych. Przebojem ostatnich lat są budżety partycypacyjne, niektóre miasta idą dalej i oddają decydowanie o priorytetach w ręce mieszkańców. Tak zrobił Wrocław: urzędnicy ratusza z nowo powstałego Departamentu Zrównoważonego Rozwoju zapytali mieszkańców, co powinno się znaleźć na podwórkach w najbliższej okolicy – wielu stawiało na łąki kwietne czy ogrody społeczne. Uzupełnieniem działań są większe projekty, tak pomyślane, aby oprócz odgrywania roli zielonej infrastruktury, łączyć też funkcje historyczne, kulturalne, czy edukacyjne. Przykładem jest planowana reaktywacja „zielonej promenady”, która w latach 30. oplatała Wrocław 50-kilometrowym pasem zielonych ścieżek.

Pozbyć się złych nawyków

Goście konferencji mogli być świadkami trzech dyskusji panelowych, dotyczących miejskiej mobilności, zielonej i błękitnej infrastruktury oraz efektywności energetycznej. Ogłoszono też rezultaty konkursu, zarówno dla polskich miast, jak i dla dzieci i młodzieży szkolnej. Jak pokazały wyniki konkursu ECO-MIASTO, wielkość miasta nie ma tak dużego znaczenia, równie dobrze jak Lublin czy Warszawa z niskoemisyjnym multimodalnym transportem, zielenią, czy gospodarką obiegu zamkniętego radzą sobie Niepołomice, Złotów czy Czeladź. [Wyniki konkursu są dostępne na stronie eco-miasto.pl] A jak wspomniał Jaap Boter z Wolnego Uniwersytetu Amsterdam w sesji otwierającej konferencję: „zaangażować należy wszystkich, nie tylko obywateli świadomych środowiskowo, ale i m.in. dzieci. Dzieci nie tylko są pozbawione szkodliwych nawyków, lecz także mają swoją, świeżą wizję miasta. To, jak dzieci widzą miasto, to przyszłość.”

Pierre Lévy, Ambasador Francji w Polsce: Projekt ECO-MIASTO to symbol zaangażowania Francji w zagadnienia związane ze zrównoważonym rozwojem. Warszawa i wiele innych polskich miast to aglomeracje podlegające dzisiaj takich samym prawom jak inne miasta na całym globie, w tym i francuskie. Stawiamy czoło wyzwaniom wynikającym ze zmian klimatycznych oraz przemian społecznych i politycznych, a dylematy dotyczące urbanizacji to problemy międzynarodowe. Symbolem zmian jest to, że kwestie związane z zieloną gospodarką zaczynają się na poziomie każdego mieszkańca, niezależnie – czy to w Francji, czy w Polsce, a próby radzenia sobie z tymi zagadnieniami mają dzisiaj europejski wymiar.

Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska: Miasta są równorzędnym partnerem w dyskusjach klimatycznych i dotyczących zrównoważonego rozwoju. To tutaj tętni życie akademickie, a miasta są kopalniami pomysłów. Jeśli popatrzymy na kwestie związane z ochroną środowiska, to powoli zaczynamy niwelować zmiany związane z zjawiskami pogodowymi, prowadzimy projekty przeznaczone dla miast i mieszkańców. Miejsce tegorocznego szczytu klimatycznego COP24 – Katowice to również przykład udanej zielonej transformacji, dzięki której kojarzony z ciężkim przemysłem i kopalniami silnie zurbanizowany obszar Katowic, jest dzisiaj mocno zazielenionym miastem, miejscem kultury i innowacji.