Adaptacja miast do zmian. Nie tylko klimatu

Po raz kolejny to miasta stają się punktem zapalnym stojących przed nami wyzwań. Tym razem jednak efekty naszych działań muszą być natychmiastowe, a podejmowane decyzje – stanowcze i sprawnie wdrażane. Tylko wspólnie będziemy mogli ograniczyć straty związane z coraz szerszym rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

W zagrożeniu, w obliczu którego stanęliśmy, można dopatrzyć się wielu podobieństw z wyzwaniami klimatycznymi. Różni je jedna, zasadnicza kwestia – namacalność. Fundamenty świata, w którym funkcjonujemy, zatrzęsły się bardzo mocno. Czas przemyśleć zatem, czy są one wystarczająco silne i w jaki sposób kryzys ten da się wykorzystać dla dobra przyszłych pokoleń.

Koronawirus zawładnął naszą codziennością. Czy to nam się podoba czy nie coraz ciężej jest kwestionować słuszność podejmowanych środków bezpieczeństwa. Zagrożenie klimatyczne dla wielu z nas wciąż niestety pozostaje czymś zbyt abstrakcyjnym, by przyłączyć się do realnej walki z nim – nie mówiąc już o tym, że niektórzy wciąż kwestionują jego istnienie.

Coraz dłuższa lista zadań

Sama obecność nowego wirusa generuje szereg wyzwań – tak nowych, jak i dobrze nam znanych.

Jednym z nich jest walka z marnotrawstwem. W Polsce można już było zaobserować pierwszą falę żywności wyrzuconej po kupowaniu „na zapas”. Skorzystajmy z okazji i nauczmy się lepiej planować nasze zakupy, a tym samym ochronić przed zmarnowaniem znacznych ilości żywności. To również dobra okazja do tego, by odkryć szersze zalety efektywnego korzystania z surowców, towarów i usług dla gospodarki – od oszczędności na firmowych kontach (tak ważnych w obliczu stojącej przed nami recesji) po stymulowanie rozwoju innowacyjnych rozwiązań produkcyjnych.

Tym, co może sprzyjać zarówno odporności na zmiany klimatu, jak również obecnej walce z pandemią może być tzw. mixed land-use w polityce przestrzennej i koncepcja miasta 15-minutowego. Wedle tej idei mieszkańcy powinni móc dotrzeć rowerem lub pieszo do wszystkich, niezbędnych im w życiu codziennym miejsc, takich jak szkoły, kawiarnie, parki w przeciągu kwadransu. Jednym z zachowań, do którego jesteśmy dziś zniechęcani, jest korzystanie z przepełnionych środków komunikacji zbiorowej. Rozwiązaniem nie jest jednak przesiadka do samochodów osobowych – ich obecna sprawność użytkowania wiąże się głównie ze zmniejszonym natężeniem ruchu.

Dalsza część artykułu dostępna jest na stronie Centrum UNEP/GRID-Warszawa.

Może Ci się również spodoba