Susza? Miasta mogą przeciwdziałać

Oszczędne koszenie trawników, łąki kwietne i dotacje do budowy systemów służących zatrzymywaniu deszczówki – takie działania podejmują samorządowcy, by przeciwdziałać skutkom suszy. Od czerwca miasta będą mogły ubiegać się też o wsparcie z MFiPR.

Prócz kryzysu gospodarczego spowodowanego epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, coraz większym problemem w Polsce staje się susza. Jak informuje bowiem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy (IMGW), „od lutego mamy suszę i niedobór wody niemal w całej Polsce”. – Na każdym poziomie gospodarki, zaczynając od nas samych, musimy gromadzić i magazynować wodę, jaka pojawi się w postaci deszczu. Oszczędzajmy wodę przy zmywaniu naczyń, zachowajmy rozsądek przy podlewaniu ogródków. Jeśli to możliwe, wdrażajmy recykling wody – apeluje IMGW. W kontekście tym wiele samorządów decyduje się na podjęcie działań zapobiegawczych.

Lublin i Łódź mają swój plan

W Lublinie przyjęto w ostatnim czasie Program ochrony zasobów wodnych, w którym określono m.in. zasady udzielania dotacji do budowy systemów służących zatrzymywaniu wody deszczowej. – Dzięki Programowi, mieszkańcy Lublina otrzymają możliwość uzyskania wsparcia finansowego od Miasta Lublin na budowę np. ogrodu deszczowego lub studni chłonnej, zakup i montaż wolnostojącego zbiornika na wody opadowe z dachu lub podziemnego zbiornika na deszczówkę – czytamy w komunikacie prasowym tamtejszego magistratu.

W Łodzi przygotowano natomiast Plan przeciwdziałania skutkom suszy. – Zakłada on więcej podlewania i mniej koszenia. Mamy poradnik dla właścicieli ogrodów, jak zatrzymywać wodę i wilgoć w gruncie, oraz program adopcji drzewa, do którego może się włączyć każdy chętny, zarówno osoby fizyczne, jak i firmy – mówi cytowany przez miejski urząd Maciej Riemer, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu.

W tym roku nie kosimy trawników

Jednym z działań podejmowanych przez samorządy są decyzje dotyczące pielęgnacji miejskich trawników i łąk kwietnych. Polecenia, aby ze względów na panującą suszę zaprzestać koszenia trawników, wydano m.in. w Toruniu, Poznaniu, Katowicach czy Warszawie. Jak wynika z informacji poznańskiego Zarządu Dróg Miejskich, „w stosunku do roku ubiegłego do koszenia przewidziano o ok. 30 proc. mniej trawników. W 2019 r. była to powierzchnia 335 ha, w 2020 r. będzie to 191 ha”. Stołeczny Zarząd Zieleni planuje z kolei na swoich terenach maksymalnie trzy koszenia, a Katowice zaniechają w tym roku koszenia blisko 50 tys. mkw. terenów zielonych. – W Katowicach od dwóch lat siejemy łąki kwietne wspólnie z mieszkańców w ramach projektu KATOobywatel. W tym roku zakwitną na 20 tys. mkw. terenów. Ale to nie wszystko. Łąki można również stworzyć przez ograniczenie koszenia, a to najtańszy sposób, bo w stu procentach polega na siłach natury – przekonuje katowicki magistrat.

Dalsza część artykułu dostępna jest na stronie Teraz Środowisko.

Może Ci się również spodoba